niedziela, 14 września 2014

"Czego wciąż mi brak?
Czemu chcę to mieć?
Jaką cenę przyjdzie dać,
 za to czego chcę?".


"NIE ZROZUMIE NIGDY MNIE TEN, 
KTO NIE JEST SAM".


SMUTNO:-(((

sobota, 16 sierpnia 2014

"(...) Puchatek obudził się z uczuciem dziwnego przygnębienia.
To uczucie dziwnego przygnębienia
miewał już nieraz i wiedział co ono oznacza.
Był głodny".


"Od kilku dni miałam emocjonalnego doła. Gdyby nie to, że właśnie skończył mi się okres, zrzuciłabym winę na napięcie przedmiesiączkowe, ale to nie był ten przypadek. (...) Dlaczego nie potrafiłam wyjśc z tego dołka. Było raczej jak wisząca nade mną chmura. Mówiłam sobie, że powinnam skupić się na wdzięczności. Przecież żyłam i byłam zdrowa. Muszę czuć wdzięczność za sprawy, które w moim życiu układają się wyjątkowo dobrze. A było ich mnóstwo".
"Dobry ojciec" - Diane Chamberlain



niedziela, 10 sierpnia 2014

"Spośród wszelkich trudności, 
które spotykają człowieka w życiu,
nic nie stanowi gorszej kary niż zwykłe czekanie".


Być może moje poczucie osamotnienia, które dzisiaj odczuwam jest w jakimś stopniu stanem duchowej pustki, a może nawet pustyni?  Już sama nie wiem!
A źródłem wszelkich moich strapień, które ostatnio przeżywam są zapewne niezaspokojone potrzeby, pragnienia i tęsknoty.

Chyba zaczynam sobie nie radzić sama ze sobą!!!


sobota, 2 sierpnia 2014

"Jeśli masz marzenie, musisz je chronić.
Ludzie nie potrafią sami czegoś zrobić,
więc mówią, ze ty też nie możesz.
Jeśli czegoś chcesz, to zdobądź to".


W końcu uporałam się ze swoimi gratami. 
Pokoik urządzony, co mnie bardzo cieszy:)
Jeden z trzech egzaminów zaliczony 
i to nawet na 100% <dumna>


poniedziałek, 28 lipca 2014

"A ze smutkiem jest jak z katarem,
najbardziej dokucza w nocy".


By uniknąć jakiegokolwiek rozczarowania, smutku, złości, niezadowolenia, a w szczególności płaczu najłatwiej przychodzi mi wypieranie, uciekanie od trudnych i bolesnych wspomnień, a nawet pragnień i tęsknot. A z drugiej strony wiem, że to, co stłumione, wyparte wraca ze zdwojoną siłą w najmniej oczekiwanym momencie. 
Wiem, że nie zbuduję swojej przyszłości wymazując przeszłość. 
Boję się nawet dopuścić do siebie uczucie smutku i zadać pytanie skąd? i dlaczego się pojawił?. Zobaczyć wszytko w świetle prawdy o sobie i nazwać po imieniu to, co głęboko ukryte.



"Nie wiem kto dopisał tekst do naszych ról,

Nie wiem skąd w tych rolach błąd i żal i ból.

PRZYTUL MNIE i połam lód w opłatki kry..."



wtorek, 22 lipca 2014

"Sprawy ze sobą wszelkie,
jakby nie były wielkie zostaw".



Czasami o wiele łatwiej i prościej jest dawać pociesznie innym niż je przyjmować. Trudno też dać sobie prawo do chwili zwątpienia, niewiedzy, bezradności i słabości.

A tymczasem delektuję się trwającym urlopem:)




niedziela, 20 lipca 2014

"Dlaczego nie mówimy o tym, co nas boli otwarcie...".


"Nie mów, że wszystko już stracone
Nie mów, że nie ma dokąd iść
Jeżeli chcesz na drugą stronę
Dotrzesz dziś

Chmury wiszące nad twą głową
Pod stopami możesz mieć
Wystarczy sił zmokniętym skrzydłom
Nie bój się!!!"


Ostatnio trochę mi ciężko i trudno stawać w prawdzie o sobie samej, narasta lęk i obawa przed braniem odpowiedzialności za decyzje, działania, bo do końca nie wiem czy są one dobre i właściwe. Każdy kolejny dzień uświadamia mi i to chyba coraz bardziej, że ciągle uciekam przed miłością, dobrocią, ludzką życzliwością stawiam jej opór, nie rozumiem, nie doceniam, ciągle żyję w przekonaniu, że muszę spłacać dług jaki zaciągnęłam. Odzywają się jakieś stare mechanizmy, radość miesza się ze smutkiem, pokój z niepokojem, poczucie spełnienia z bezsensem i beznadzieją.... Najzwyczajniej w świecie chce mi się ryczeć:(


Żeby żyć to trzeba mieć przede wszystkim dla kogo lub czegoś!!!

PRZEPRASZAM!!!

piątek, 11 lipca 2014

"Gdy na Twej drodze pojawi się wiele przeszkód,
nie pozwól byś Ty sam był jedną z nich".


Urlopujemy się:)) 



środa, 28 maja 2014

"Jeśli coś postanowiłeś, zrób pierwszy krok.
I nie bój się zrobić następnego.
Bój się bezczynności.
Wyznacz sobie cel i wyrzuć z głowy całą resztę".



Mega wściekła, zirytowana, niespokojna, sfrustrowana, niezaspokojona, rozgoryczona, niewyspana i takie tam ble, ble, ble...:(


czwartek, 22 maja 2014

"Życie jest zbyt krótkie,
by codziennie rano budzić się z pretensjami 
do całego świata.
Więc kochaj tych, którzy dobrze Cię traktują,
przebacz pozostałym
i uwierz, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu".





sobota, 10 maja 2014

piątek, 9 maja 2014

"Jeśli nie czujesz się godny,
by wyrosły ci skrzydła,
nigdy nie oderwiesz się od ziemi".


Weekendowo - szkoleniowo:/

Sobota 5 h.- techniki sprzedaży,
niedziela 7 h.- komputer.

<załamka>

czwartek, 8 maja 2014

"Jak na deszczu łza..."


Myślę, że obecnie na moje złe samopoczucie wpływa lęk. Lęk o siebie, przed podjęciem ryzyka, pójściem w nieznane, a jeśli nawet udało mi się zrobić jakiś krok do przodu, to pojawia się dziesięć tysięcy pytań i wątpliwości czy to wszystko ma sens, po co i na co się starać? Bo dla samej siebie to raczej nie warto! A może za dużo myślę i się nad sobą użalam?


zalękniona, przerażona, przestraszona, bez życia, zapału i motywacji do pracy, niespokojna, przytłoczona... Po prostu burza emocji. 


środa, 7 maja 2014

"Podejmij ryzyko.
Jeśli wygrasz - będziesz szczęśliwa,
jeśli przegrasz - będziesz mądra".


Od poniedziałku rozpoczęłam kurs dla handlowców:/ Napawa mnie to wszystko strasznym lękiem, niepokojem, jestem przerażona i przestraszona. Myślę, że mocno daje o sobie znać mój brak wiary w siebie i swoje możliwości. Pojawiają się myśli, ze nie dam rady, nie podołam, nie zaliczę. Dzisiaj środa, najgorszy dzień w tygodniu, co prawda najgorsze mam już za sobą, ale wieczorem czeka mnie jeszcze, nie lada atrakcja - trzy godziny angielskiego!


CHCĘ NA SPACER DO LASU!!!


niedziela, 4 maja 2014

"Twoje serce jest tam, gdzie twój skarb.
Musisz odnaleźć ten skarb,
aby wszystko nabrało sensu".


Pomimo tego, że czuję się kochana, nie zmienia to we mnie nastawienie do mnie samej, bo ciągle patrzę na siebie okiem krytyka, bez zrozumienia, ciepła, czułości i miłości. 


sobota, 3 maja 2014

Bo widzisz, najgorszą samotnością nie jest ta,
która otacza człowieka,
ale ta pustka w nim samym".


W sytuacjach kiedy odczuwam samotność, ból, smutek, rozgoryczenie, nie tyle chcę dawać innym coś z siebie, bardziej jestem nastawiona na przyjmowanie jakiegoś ciepła czy dobra od innych. 
Dzisiaj jeszcze mocniej dotarło do mnie, że w moim sercu ciągle żyją osoby, przez które czuję się oceniona i osądzona, co zostawiło we mnie niezatarte ślady. Mam tylko nadzieję, że kiedyś uda mi się zdobyć na odwagę i zmierzyć ze swoimi emocjami, że uda mi się wypowiedzieć to wszystko, co czuje serce. Chcę poczuć złość... 


czwartek, 1 maja 2014

"Kiedy czegoś bardzo pragniemy
dostajemy niewidzialnych skrzydeł,
które niosą nas do celu".


35 km przejechanych:) Trochę zmęczona, z przeforsowanym kolanem, ale dla cudownych widoków i zapachu lasu, a przede wszystkim dla zrealizowanego pragnienia warto było się trudzić:) 


niedziela, 16 lutego 2014

"Bycie singlem teoretycznie jest fajniejsze,
ale z czasem zaczyna ci brakować bliskości,
czułości, miłych rozmów, spacerów, 
i przede wszystkim świadomości, że jesteś 
dla kogoś cholernie ważną osobą".


CHANDRA;(


piątek, 7 lutego 2014

"Ziemia jest pełna nieba,
a każdy zwykły krzew płonie Bogiem.
Ale tylko ci, którzy widzą zdejmują sandały,
reszta siada i zbiera jagody".


Każdy dzień wymaga ode mnie stawiania czoła różnym sytuacjom, pokusom, rozwiązywania coraz to nowych problemów. Przychodzi taki moment kiedy najchętniej zapadłabym się po ziemię, uciekła na koniec świata, wyłączyła myślenie, uczucia i emocje, a z drugiej strony wiem, ze ucieczka, nigdy niczego nie załatwi. 
Wszystko to, co zostało przeze mnie stłumione, zgaszone, wyparte, niewypowiedziane, nieprzepracowane wróciło ze zdwojoną siłą. Tak sobie myślę, że może właśnie poprzez różnego rodzaju uczucia, które się we mnie kotłują, Pan Bóg próbuje zwrócić uwagę, na Jego obecność, miłość, bliskość. A może poprzez moje łzy przemawia do mnie Bóg? a ja tak bardzo zafiksowana na różnych sytuacjach tego nie dostrzegam! 
Swoją złość, frustrację, irytację, staram się rozładować poprzez ćwiczenia, spacery, płacz.... Co prawda nie zawsze to pomaga, tak jakbym chciała, ale... Obecnie napawam  się urlopem, czytając książkę, oglądając filmy, robiąc kartki, zakupy, sprzątając, gotując, odwiedzając rodziców, znajomych, chodząc do kina... Cóż samo życia:)
  

wtorek, 4 lutego 2014

"Człowiek nie docenia tego co ma
i pragnie coraz więcej.
Dopiero, gdy straci, to co miał,
zaczyna żałować, że nie potrafił tego docenić".


No więc zaczynamy urlop.

Jutro kino!!!


poniedziałek, 3 lutego 2014

"Wysłuchaj, Panie modlitwę moją
i zważ na głos mej prośby".



"Doskonały świat" zaliczony.


"Była sobie kiedyś dziewczyna, która za swego przyszłego męża zaczęła modlić się już w czwartej klasie szkoły podstawówki. Przez lata prosiła o zdrowie, szczęście, bezpieczeństwo dla niego i - no dobra - czasami też o to, żeby był przystojny. Modliła się, zeby - gdy nadejdzie odpowiednia pora - spotkać go na swojej drodze. Tylko, że ta pora jakoś nie nadchodziła. Przez cały ten czas, od czwartej klasy, dziewczyna niecierpliwie wyczekiwała swego przyszłego męża - aż w końcu skończyła trzydzieści jeden lat. I choć starała się myśleć pozytywnie, to prawda była taka, ze czekanie ją męczyło (...). Co gorsza, zaczynała wątpić w to, że jej bezimienny mąż w ogóle istnieje (...). A może jest jeszcze cień szansy - i była to myśl, której nadal kurczowo się trzymała, choć fakty wydawały się zaprzeczać - że kiedyś jeszcze spotka swojego przyszłego męża".

Tymi o to własnie słowami zaczyna się książka, którą zamierzałam przeczytać. Nie powiem, żeby nastrajały mnie optymistycznie, jeśli chodzi o moją obecną sytuację:( Ale powiedziałabym, że dokładnie się w nich odnajduję.


wtorek, 28 stycznia 2014

"Czasem trzeba opowiedzieć o tym, co nas boli,
bo to nas zabija od środka".


Ostatnio trudno jest mi zapanować nad moimi emocjami, uczuciami i myślami. Trochę się tego nazbierało:( Wiem, że nie wypowiedziany ból, tęsknota, wszelkie urazy, które w sobie noszę, ciągle we mnie siedzą i dają znać w najmniej oczekiwanym momencie. W sytuacji, kiedy brakuje poczucia bezpieczeństwa, bliskości, ciepła, zwyczajnego przytulenia, świadomości, ze jest się dla kogoś ważnym, kochanym, narasta we mnie złość, agresja, napięcie, to z kolei rzutuje na moje myśli, samopoczucie, patrzenie na siebie i otaczający mnie świat.

niedziela, 26 stycznia 2014

"To nie sztuka wybudować nowy dom,
sztuka sprawić, by miał w sobie duszę".


Im mniej wiem, tym lepiej śpię!!!


Jutro kinooooo:)

środa, 22 stycznia 2014

"Po stokroć trzeba w cuda wierzyć,
bo małe zdarzają się stale..."


Właśnie siedzę sobie w moich ulubionych czterech ścianach i zastanawiam się jaki by tu film obejrzeć? Na dobry początek: doskonały świat, skazaniec, imagine, droga do przebaczenia.

A tak w ogóle, to tak sobie myślę, ze jestem cholerną szczęściarą, ciągle nie mogę uwierzyć, jak bardzo Pan Bóg potrafi zaskakiwać i odpowiadać na modlitwy. Własnie dzisiaj jakoś bardziej do mnie dotarło jak wiele od Niego otrzymałam, a jakże mało z mojej strony wdzięczności:(


czwartek, 16 stycznia 2014

"W momencie tym jest szczęście, 
Jestem i to mnie zachwyca,
co niesie jutro,
niech to będzie jego słodka tajemnica".


1. stawianie sobie wymagań realnych, mozliwych do spełnienia, na dziś, 
2. zgoda na sytuacje, wydarzenia, na życie, takie jakie ono jest,
3. rozwijać swoją pasję, robić to, co kocham,
4. nie uciekać od swoich uczuć, emocji, ale je przezywać - 
kiedy trzeba płakać,
5.  upadać i powstawać, upadać i powstawać...


Myślę, że na dzień dzisiejszy te pięć powyższych punków, które staram się stosować powoduję, że jest mi dobrze z samą sobą, że wprowadza to ład i porządek w moją codzienność.

Uśmiecham się:)

wtorek, 31 grudnia 2013

"Nie biegnij za szybko przez życie,
bo najlepsze rzeczy zdarzają nam się wtedy,
gdy najmniej ich się spodziewamy".


Najważniejsze kwestia na dzisiaj, to nie uciekać przed własnymi myślami, uczuciami, tym wszystkim, co gdzieś tam w środku się kotłuje. Krzyczeć, kląć, płakać nawet, kiedy jest to dla mnie upokarzające i trudne. Aczkolwiek różne myśli, sprawy, płacz wpędzają mnie tylko w stan smutku, lęku, niezadowolenie, poczucia bezsensu, zakompleksienia...


niedziela, 29 grudnia 2013

"Ale to już było
i nie wróci więcej".


NIECH MNIE KTOŚ PRZYTULI

NIECH MNIE KTOŚ PRZYTULI

NIECH MNIE KTOŚ PRZYTULI

sobota, 28 grudnia 2013

"Z każdej chwili swojego życia,
uczyń skarb.
Już nie powtórzy się nigdy chwila,
taka jak ta".


"Lepszego czasu nie ma 
na Twe szczęście jak teraz,
nie myśl, co już straciłeś lub stracisz,
radość znajdź w małych rzeczach".


sobota, 14 grudnia 2013

"Nie bój się płaczu.
Czasami w każdym coś pęka".


Tak sobie myślę, że czasami fajnie jest sobie popłakać, by właśnie poprzez płacz zrzucić z siebie jakiś ciężar, balast, by oczyścić atmosferę. Próbuję stawać w prawdzie i przyznawać się przed samą sobą do swoich słabości, niedomagań. Co prawda strasznie dużo mnie to kosztuje, zwłaszcza nie stawiania siebie w centrum, rezygnacji z własnego 'ja', ale jednocześnie jest chyba trochę leczące:) 


niedziela, 24 listopada 2013

"Nie staraj się zrozumieć wszystkiego,
bo wszystko stanie się niemożliwe".


Postanowiłam, że dam sobie prawo do przeżywania i uzewnętrzniania swojej słabości, szczególnie tej, jaką jest dla mnie płacz. Aczkolwiek po wczorajszym wywaleniu emocji, sen wcale nie był ani dobry ani spokojny. Z bólem głowy poszłam spać i z bólem głowy dzisiaj wstałam:(


sobota, 23 listopada 2013

"Po co ten stres, myślisz, że nie masz nic
Każdy ma - nawet Ty
Czasem trzeba to po prostu znaleźć
Miłość, noc i deszcz, życie też
Dlatego warto starać się
Powiedz, czy naprawdę nic nie jesteś wart
Znajdź to w sobie, tak".


"Czujesz, że nie zmienisz nic
Spróbuj wziąć z tego coś
To przecież Twoje życie jest
Popełniaj błędy i naprawiaj je
Gdy dotkniesz dna odbijaj się
Wykorzystaj czas, drugiego już nie będziesz miał"



Nie wiedzieć czemu tak całkiem "przypadkiem" przypomniała mi się  powyższa piosenka?...

Stwierdziłam, że nie daję upustu swoim negatywnym emocjom, ponieważ wymaga to przezycia  i wejścia jeszcze raz w trudne i bolesne dla mnie sytuacje, a z drugiej strony wiem, że stłumione gromadzą się, odkładają i wprowadzają w stan rozdrażnienia, przygnębienia, agresji...
Dzisiaj, pierwszy raz od nie pamiętnych czasów dałam sobie prawo, by poczuć się jak bezbronne, bezradne i słabe dziecko ( co prawda w swoich czterech ścianach, ale to zawsze coś), popłynęły łzy, a może nawet morze łez, prawo do wywalenia z siebie wszystkiego, co gdzieś ciągle we mnie zalegało, wypowiedzenia przed Panem Bogiem tego, o czym nigdy Mu nie mówiłam. 
 Z nadmiaru przezywanych emocji boli mnie dziś głowa:(
To może w związku z tym sen będzie zdrowszy?!!!


niedziela, 17 listopada 2013

"Aby dla nikogo z was nie być ciężarem".


Chciałoby się powiedzieć, a raczej sama sobie wmawiam, że to, co czuję 
w głębi siebie, jest wynikiem jesiennej chandry, padającego deszczu, braku słońca, szarzyzny za oknem. Tak jakoś może i bez zadnego większego powodu wkradł się brak nastroju, apatia, większa podatność na płacz (najchętniej w czterech ścianach) i wiele negatywnych myśli. Myślę, że to wszystko, co przeżywam ma mocne odzwierciedlenie w moich snach. 


środa, 30 października 2013

"Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci,
jak ptak swoje pisklęta pod skrzydła,
a nie chcieliście".

Ciągle szukam potwierdzenia samej siebie w róznych wymiarach życia codziennego. Myślę, ze Grupa jest dla mnie po części siłą napędową, wsparciem w trudnych chwilach i smutku, którego jakoś mocno doświadczyłam w ostatnim czasie. Chociaż czasami chciałabym uciec gdzieś na koniec świata, uciec od tego co trudne i boli, z czym powinnam się jeszcze skonfrontować, a po prostu nie chcę, bo odczuwam ogromny lęk przed swoimi emocjami, szczególnie tymi negatywnymi, które mogą się ujawnić. Ale wiem, że muszę, a raczej chcę i obiecałam sobie, że to zrobię. 
Chcę też wierzyć, że dam radę?


niedziela, 20 października 2013

"Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry 
tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł".

Przepraszam, że zawiodłam;((((

Rozbita na tysiące kawałeczków:(


sobota, 19 października 2013

"Czasem spotykam ludzi, których nie lubię, 
w miejscach, których nie znoszę. 
Mówię im rzeczy, których nie myślę, 
udając człowieka, którym nie jestem...".

Różne trudne sytuacje, problemy, uczucia, kiedy są źle przeze mnie przeżywane, zaczynają się we mnie odkładać, zalegać i "cuchnąć", tym samym skazuję siebie na "duchową eutanazję". Pojawił się grzech, ciemność, pustka, smutek, napięcie, niepokój, rozdrażnienie i pewnie wiele innych uczuć, emocji, stanów... Przychodzi taki moment kiedy chcę to wszystko odrzucić, stłumić, oddalić chociaż wiem, że te trudne i nieprzyjemne doświadczenia są częścią mojego życia. 
Boję się stanąć w prawdzie. 
Zagubiłam gdzieś po drodze swoje życie duchowe, wartości, z których mogłabym czerpać siłę, radość, poczucie własnej wartości, pokój serca, nadzieję, odwagę, miłość, poczucie bezpieczeństwa, sens zycia... 
Oddalenie się od Boga, było jednocześnie oddaleniem się od ludzi mi bliskich:(


wtorek, 15 października 2013

"Czasem trzeba się zgubić,
aby odnaleźć drogę".

Dzień urlopowo - książkowo - pidżamowo - łóżkowy:)



POLECAM!!!

niedziela, 13 października 2013

"- Co pani tutaj robi o tej porze?! - 
- Nie widzi pan?! - (...) Płaczę.
- Ma pani upoważnienie?!
- Nie. Płaczę bez upoważnienia."




sobota, 12 października 2013

"Są takie dni, w które nawet tęcza 
zdaje się być czarno-biała...".

W sytuacjach, kiedy daję pierwszeństwo moim negatywnym uczuciom, emocjom,  złym pragnieniom, namiętnościom, to zaczynam wyciągać ręce 
po więcej, po rzeczy, które mnie niszczą, zniewalaja. 

Nie chcę iść w nieznane, bo boję się  ze stracę siebie, ten świat,który sobie ułożyłam. Gdzieś w środku siebie chcę żyć według swoich planów. Najbardziej boli to wewnętrzne rozdarcie, kiedy chcę dobra, a czynię zło.

Aż cięzko mi uwierzyć, ale po miesiącu przerwy, jadę do Mca, 
poza tym szykują się urodzinki i torcik.

Z utęsknieniem czekam na URLOP :)


czwartek, 10 października 2013

"Jutro się zmienię,
tyle, ze wczoraj 
chciałam zrobić to dzisiaj".


To w jakich sferach czuję sie zraniona ma większy lub mniejszy wpływ na moje życie i tak naprawdę to ja podejmuję wybory co, z tym zrobię. Wiem, że jestem odpowiedzialna za swoje decyzje, myśli, działanie, uczucia... Podejmuję się różnych postanowień, ale zupełnie nie robię nic, by wcielić je w zycie, bo może rzecz w tym, ze wcale nie chcę się zmienić!!!


środa, 9 października 2013

"Nasze sny są wyraźnymi przejawami naszego
nieświadomego umysłu. 
Są one spotkaniem historii naszej rasy 
i naszych bieżących problemów zewnętrznych". 


Dzisiaj pewnie mogłabym o sobie powiedzieć, ze jestem chodzącym trupem. Tonę w grzechu. Może potrzebuję doświadczyć skutków swoich grzechów jak marnotrawny syn, bym mogła powrócić do Pana Boga.

niedziela, 6 października 2013

"Bądź kimś, kto usiądzie obok 
i wysłucha mnie bez otwarcia ust. 
Bądź kimś, kto przytuli, 
gdy zobaczy chwiejącą się łzę 
na koniuszku mojej rzęsy. 
Bądź kimś, kto zawsze będzie po mojej stronie, 
chociażbym dokonywała najgorszych decyzji 
i robiła największe błędy świata". 

"Odkąd tylko pamiętała jej życie było banalne i bezbarwne, pozbawione urozmaiceń. Gdy wybiegała myślą w przyszłość nic nie zapowiadało zmiany. Gorzka jest chwila kiedy kobieta uświadamia sobie, że nie ma miłosci, obowiązku, celu ani nadziei".

"Lasy są jak ludzie i aby je poznać, należy z nimi współżyć. Z przypadkowych spacerów, gdy trzymamy się dobrze udeptanych ścieżek, nie narodzi się nigdy bliskość. Jeśli chcemy zaprzyjaźnić się z lasem, musimy mu składać częste i pełne szacunku wizyty o różnych porach: o poranku, w południe i wieczorem: wiosną, latem, jesienią i zima. W innym razie nie poznamy go jak należy, a wszelkie próby udawania nie zrobią na nim wrażenia. Las ma swoje sposoby trzymania obcych na dystans i zamyka serca przed zwykłymi spacerowiczami. Nie ma sensu szukać więzi z lasem z innych pobudek niż szczera miłość. Las to rozpozna skryje przed nami wszystkie sekrety. Jeśli okażemy mu uczucie, będzie życzliwy i obdarzy takimi skarbami piękna i radości, jakich nie da się kupić ani sprzedać na żadnym targowisku".

"kiedy już po jakimś czasie mogła myśleć, zaczęła się zastanawiać, jak by to było, gdyby miała obok siebie kogoś współczującego, kogoś naprawdę troszczącego się o nią. Kogoś, kto zamiast robić szum i zamieszanie, ująłby ją za rękę i mówił: - Tak wiem. To straszne, ale bądź dzielna, wkrótce poczujesz się lepiej".